Wyłącznik RCD w instalacji TN-C

dr Edward Musioł
Oddział Gdanski SEP
http://edwardmusial.republika.pl




Nie dopuszcza się JAKIEJKOLWIEK możliwośći użycia wyłączników różnicowoprądowych w instalacji TN-C, tzn. w sytuacji, w której za wyłącznikiem, od strony odbiorów, jest przewód ochron-no-neutralny PEN.Gdyby był tam taki przewód, wtedy wolno byłoby wykorzystywać go w podwójnej roli: przewodu ochronnego i przewodu neutralnego (rys. 1). W takiej instalacji nie wchodzi w rachubę użycie wyłączników różnicowoprądowych ani w roli ochrony dodatkowej (ochrony przy dotyku pośrednim, ochrony przy uszkodzeniu), ani w roli ochrony uzupełniającej. W zależności od tego, czy części przewodzące dostępne urządzeń byłyby w sposób naturalny izolowane od ziemi, czy uziemione (przypadki a, b na rys. 1) i w zależności od stosunku rezystancji dróg powrotnych prądu (roboczego, upływowego, zwarciowego) przez przewód PEN i przez ziemię, wyłącznik nie reagowałby na uszkodzenie izolacji podstawowej lub podlegałby nieustannym zbędnym zadziałaniom.



Wystarczy w dowolnym miejscu instalacji, byle przed wyłącznikiem, rozdzielić przewód PEN na dwa przewody: ochronny PE oraz neutralny N, by tę przeszkodę usunąć. Ten rozdział może dokonać się nawet w samym przenośnym wyłączniku różnicowoprądowym, który wkłada się do gniazda wtyczkowego instalacji TN-C. Od miejsca rozdziału instalacja ma układ TN-S.



Natomiast w starej nieprzepisowej instalacji bez przewodu ochronnego (rys. 2) wchodzi w rachubę użycie wysokoczułego (IΔn <= 30 mA) wyłącznika różnicowoprądowego, ale tylko w roli ochrony uzupełniającej. W razie uszkodzenia izolacji podstawowej wyłącznik nie reaguje, jeśli części przewodzące nie są uziemione w sposób naturalny. Dopiero człowiek dotykający tych części, będąc na potencjale ziemi, zamyka obwód doziemnego prądu rażeniowego. Dochodzi do rażenia, które może być bardzo dotkliwe, ale bezpośrednio nie zagraża życiu, jeżeli wyłącznik jest sprawny. Nawet w Niemczech, w nowych wschodnich landach, swego czasu dopuszczono takie rozwiązanie, ale tylko przejściowo, do dnia 1 marca 2003 r., dając zarządcom budynków czas na doprowadzenie instalacji do stanu przepisowego.

Na dłuższą metę omawiane rozwiązanie jest nie do przyjęcia. Jak sama nazwa wskazuje ochrona uzupełniająca ma uzupełniać inne środki ochrony, a nie zastępować je. Jak wspomniano, z braku przewodu ochronnego i ochrony dodatkowej, wyłącznik reaguje dopiero po wymuszeniu przepływu prądu rażeniowego przez ciało człowieka. To tak, jak gdyby w kodeksie drogowym dopuścić, że kierowca może potrącić pieszego na przejściu, byle go nie zabił.

I na koniec elementarny problem terminologiczny. Omawiana sytuacja, przedstawiona na rys. 2, to nie jest wyłącznik RCD w instalacji TN-C. W tej starej, nieprzepisowej instalacji nie ma żadnego przewodu ochronnego PE ani przewodu ochronno-neutralnego PEN; poza przewodem skrajnym L jest tylko przewód neutralny N. Gdyby ten ostatni wolno było uznać za przewód PEN, to sytuacja zmieniłaby się w przedstawioną na poprzednim rys. 1 i wyłącznik RCD należałoby usunąć. A cóż to wobec tego jest za układ? Czyżby TT albo IT? Żaden z nich, bo każdy przepisowy układ wymaga dziś użycia przewodu ochronnego, zamykającego obwód prądu zwarcia doziemnego w sposób określony drugą literą w oznaczeniu (N lub T). Zatem jest to wyłącznik RCD w starej, nieprzepisowej instalacji, nie podlegającej dzisiejszej klasyfikacji na układy TN, TT oraz IT.



Wytwarzanie energii, Bełchatów, Solina
Jak płynie prąd?
Elektrownie wodne
Polskie fabryki, Tauron




Copyright © 2011 by INST-ELT